sobota, 19 października 2013

Rozdział 5

Wstałam rano .Zrobiłam herbatę .W między czasie sie ubrałam i byłam gotowa do wyjścia .Wypiłam herbatę i się zamyśliłam .Kiedy popatrzyłam na zegarek ,pośpiesznie wzięłam kurtkę i ubrałam buty .Otworzyłam dzrwi .Zamurowało mnie keidy zobaczyłam Zayna .Miałam zamiar pobiec szybko na przystanek .

-Oj kochanie ,ile mogę na ciebie czekać ?Spóżnimy się do szkoły chodż już .
On jest miły > Serio ? Chyba jeszcze śpię ,udałam ,że nic nie słyszałm i tak jak miałam w planie pobiegłam szybko na przystanek.Ominęłam go  .Starałam sie biegnąc tak szybko jak tylko się dało.Jednak on takze sie prędko zorientował.Wybiegł za mną .Nie odwracałam się .Biegłam z całej mojej siły .Często brałam udział w zawodach i różnych maratonach .Dobięgłam na przystanek.Zayna jeszcze nie było .Modliłam się aby autobus przyjechał jak najszybciej .W oddali zobaczyłam to co chciałam ,wsiadłam do autobusu .Pojechałam ...Wiem .Będę mieć problem przez to co zrobiłam .Zayn się wkurzy ,ale musiałam .

_______Zayn ________________


Wkurzyła mnie .Żadna dziewczyna nie bedzie mnie ignorować ,a tymbradziej ona .Ja już się tym zajmę .
Czekałem właśnie na przystanku .Niedługo powinien przyjechać autobus ,w którym będzie MOJA Camille .
Nareszcie ! wysiadła z tego cholernego autobusu .kiedy mnie zobaczyła .Uśmiechnęła sie w moją stronę .Dla mnie to nie było śmieszne .Podeszłem w jej stronę i ją spoliczkowałem ...Na jej twarzy pojawiły się łzy .W tym momencie pożałowałem .Nie wiedziałem co mam zrobić ?

-Jjjak mogłeś ?
-jaa Camille przepraszam cię ,niechciałem .Proszę wybacz mi .
Stała cała roztrzesiona .Naprawde nie chciałem .Co powinienem zrobić ?



______Camille_____________

Stałam i patrzyłam na niego .Postanowił znowu mu uciec .Nie miałąm ochotę na niego patrzyć .Zrobiło mi się przykro .Ominęłam go z obojetnością w oczach i poszłam w kierunku centrum handlowego .Odwróciłam się .Stał tam bezczynnie .Ani na chwilę nie zrobiło mi się go żal.Weszłam do centrum .Udałam się w kierunku kawiarni.Zdziwił mnie widok tego co zaobaczyłam.Siedział tam Haryy .Był sam ...Nie wiem co mnie podkusiło .Udałam sie w jego kierunku i bez słowa usiadłam obok niego .

-Camille ! Powiedz kto ci to zrobił ?
-Zayn ..zdenerwował sie .
-On cie uderzył ! Tu taj niema tłumaczenia,nie usprawiedliwiaj go !
Po mojej twarzy spłynęły łzy .
Harry mnie przytulił .Wtuliłam się w niego .
-Camille .Nie płacz ,on nie jest tego wart .

_______Zayn_______

Co ona sobie myślała ? Kiedy się oddaliła.POszedłem za nią.Weszła do centrum handlowego .A ja za nią .Chwile mi zajęło odszukania jej ,ale to co zobaczyłem wkurzyło mnie do czerwoności .PObiegłem do tego debila .Jego ręcę na niej .Ku__a .Nie wytrzymałem .

-Debilu jeden ! POmyliły ci się laski ?Ta jest moja .
-Harry odejdż .nie widzisz co jej zrobiłeś ?
-Mogę jej robić co tylko ze chce.JEst MOJA .Tylko moja .Zrozum to pedale .
-Zayn .prosze odejdż.
- Słucham ? Wolisz Go ode mnie ? Serio ?
-NIkogo nie wole .
-Zayn .Zostaw nas samych .
-Ku__a co sie tak rzadzisz ?To ja zdecyduje czy was zostawie czy nie .
__________Harry__________

Nie mogłem tego dłużej wytrzymać .Stałem i go uderzyłem ,w ten jego cholerny pysk .Nie panowałem nad sobą ,ale on nie został mi dłuzny .Czułem ból i nienawiść .Camille nas zaczeła rozdzielać .Ustąpiłem pierwszy i ostatni raz .NIgdy więcej mu nieodpuszcze ...

________________________________________________________________________________

Pojawił się kolejny rozdział .Proszę o komentowanie i pisanie swoich opinii ,następny rozdział kiedy pod postem będą 3 komentarze XD

środa, 16 października 2013

Uwaga XD

Tak jak obiecałam ,wkrótce pojawi się nowy rozdział .Proszę o komentowanie .Bardzo mnie to motywuje do dalszej pracy .Czytasz=komentujesz Xd Zapraszam do obserwowania mojego bloga .Piszcie w zdaniach swoja ocene ,oraz jakieś pomysły na kontynuacje .Wszystko mile widziane XD

poniedziałek, 7 października 2013

Rozdział 4

Zayn ,Ale co ty tutaj robisz ? Co ci się stało ? Ktośś cie pobił ?
-Nie ważne .Chociaż ten fagas już cie nie dotknie .
-O czym ty mówisz ? Kogo pobiłeś ? Nikt mnie nie dotknął .
-Widziałem jak na ciebie patrzył tyle mi wystarczyło .Chodzi mi o fagasa Justina już zapomniałaś ?
-O nikim nie zapomniałam ,ale nie musiałeś go bić .
-Może pozwolisz mi wejśc do środka czy będziemy rozmawiac w ten sposób ?
-Aale ? O czym rozmawiać ,Wsyztsko zostało wyjąsnione ..
-jak dla mnie nie .

<<>>
Chwyciłem jej twarz ,po czym delikatnie pocałowałem .Camille zrobiła sie cała czerwona .
-Zaayn ! Co ty robisz ?
-Całuje nie widac .
Po czym powtórzyłem czynnóść poraz drugi.
-Skoro nie umiesz podziekować .Sam sobie wziąłem nagrode .
<<>>
Stałam tak ,po chwili sie zorientowałam ,że on mnie pocałował i tak poprostu odszedł .
Wróciłam spokojnie na górę .Połozyłam się na łóżku i myślałam o tym na co on właśnie sobie pozwolił .Nie umiałam mu odmówić .Ciągle czułąm jego zapach .Jednak po chwili wróciłam do szarej rzeczywistości i zaczełam się uczyć .Zasnęłam nad nudnym materiałem .O 2 w nocy sie obudziałam i postanowiłam przebrac do piżamy ,byłam w samej bieliżnie kiedy przerwał dzonek sms-a.
Wiadomość od ZAyn.
Jesteś piękną w bieliżnie ,ale wolałbym gdyby nikt inny ciebie nie oglądał .Zasłoń kochanie rolety.
<<>>
Po tej wiadomości spanikowałam .Czy on mnie do cholery sledzi .Podgląda ? Zboczeniec jakiś.Zrobiłam jednak co kazał .Po chwili usłyszałam dzwięk silnika .Pojechał ...Ulżyło mi .Położyłam się na łóżku u próbowałam zasnąć .Rano obudził mnie dżwięk budzika .

_____________________________________________________________________________


Czytasz -komentujesz .
Następny rozdział pojawi się kiedy pod postem będą 2 komentarze .

sobota, 5 października 2013

Rozdział 3

-Sam spokojnie ,nic sie nie stało .
-Nic ci się nie stało ? Nie wiedziałam ,ze z takimi sie zadajesz ? On cie skrzywdzi zobaczysz .
-On mnie zaczepił ,nie moja wina .Zobaczysz nic sie nie stanie .
-Jak sobie chcesz .Chodż juz na lekcje spóżnimy sie przez ciebie .

W oddali zobaczyłam Zayna bo tak sie nazywał ,nowo poznany chłopak .Mieliśmy razem fizyke .Dobrze ,ze ławki były ustawione osobno .Miałam spokój i od niego i od Sam .Na lekcjach nic sie nie działo .Po skończonych wykładach .Udałam się w stronę wyjścia ,ale na parkingu zobaczyłam Zayna .Siedział w swoim samochodzie ,a na nim jego nowa zdobycz .Kiedy mnie zobaczył zrobił przerażony wzrok ,ale nie przerywał czynności całowania tamtej laski . Nie zwracałam na niego uwagi .Udałam sie w stronę przystanku autobusowego .Jednak mój spokój nie trwał długo ...

-Camille !Zatrymaj sie !-skierowałam swój wzrok na Justina ,który coś najwyrażniej ode mnie chciał .
-Czego chcesz ?>Nie mam czasu .Autobus mi zaraz ucieknie .
-Daj mi chwile musimy porozmawiać.Przepraszam ,że skłociłem cię z Sam ...
-Tak byłes idiota ,a teraz juz musze iść .Zejdż mi z drogi !
-Nie Camille .Prosze porozmawiajmy .
-Nie ! Nie mam zamiaru .-popchnęłam go.
-Tak .Musimy porozmawiać rozumiesz ?!

-Ku_wa nie zrozumiałęś jej .Zejdż jej z drogi .-Zayn walnął Justina .Nie spodobało mi się to .Po chwili rozpętała sie pomiędzy nimi kłótnia .
-Zayn ! Zostaw go prosze . -Przestań
-Nieodzywaj sie Camille ja to załatwie .
-Zayn dość .Zabijesz go . Moje słowa dalej nie działały musiałam zpróbowac czego iinego .
Uderzyłam z całej siły Zayna w policzek .
-Ku_wa ja cie bronie ,a ty co ? Stajesz w obronie tego fagasa ?
-Zayn ! Jak możesz ?!  Czułam jak po moim policzku spływają łzy .Pobiegłam w strone przystanku .Nie obchodziło mnie nic.Chciałam sie znalesc jak najszybciej w domu.


<<<>>>

Wyszłam na górę .Zaczęłam odrabiać pracę domowe .Przerwał mi dzwonek do drzwi .Leniwie poszłam otworzyć .Wido ,który zobaczyłam mnie przraził ....


wtorek, 1 października 2013

Rozdział 2


Po rozmowie z Sam przyszłam do domu.Ojca nie było .wyjechał na 2 tygodznie w delegacje.Ufał mi i czesto byłam sama .Nie przeszkadzało mi to .Miałam pomoc domową nazywała sie Cornel.Bardzo mi pomagała i doradzała.Ojciec jej dużo płacił więc nie było opcji aby odeszła.Poszłam do swojego pokoju zrobić lekcje .Po wszystkim byłam już zmęczona .Był wieczór a ja sie udałam do spania .

Wstałam rano .Ubrałam nowe ubrania i conversy .Doszłam do szkoły .Otworzyłąm swoją szafke na korytarzu .Poczułam czyjeś ręcę na mojej talii .Przeraziłam się tym co zobaczyłąm .Stał za mną szkolny Boss .Każdy sie go bał .Kiedy szedł On każdy usuwał mu sie z drogi .Dalej trzymał swoje recę na moim ciele ,a ja byłam przerażona .Powoli odwazyłam się coś powiedzieć .
-Hmm czy mógłbyś zabrać te ręcę ? Poczułam wzrok innych na nas,ale nie było sie co dziwić rozmawiałam przecież z kimś kogo każdy sie bał .Każda laska w szkole chciała sie znależć w jego łóżku .Osobiście podobał mi się .Bardzo ,ale nie reagowałam na niego jakoś inaczej niż na innych chłopaków,starałąm się być opanowana ,ale daler irytowała mnie obecność jego rąk .
-Wiesz kim ja jestem ? Mi nikt tutaj nie będzie mówił co mam robić.Decyduje sam o siebie ,a ty tego nie zmienisz ,a teraz chodż ze mna mamy razem fizyke. Po czym zabrał swoje rece z talii .Jednak nei trwało to długo bo chwycił moją lewą dłoń i razem z nim poszłam na lekcje .dalej nie mogłam uwierzyć co właśnie się stało.Szkolny lider trzymał mnie właśnie za rękę .Miał on nie za dobrą opinie u innych ,nazywali go niebezpiecznym i nieopanowanym .Bałam sie go .
-Eheem ,nazywam się Camille .
-Okej .Dobrze wiedzieć jak ma na imie moja przyszła dziewczyna.
Ja z nim nie będę .W środku mnie sie zagotowało .Co on sobie wogule mysli .Ze jest niewiadomo kim ? Debil .Nie miałam ochoty dłużej przy nim być .
-Nie ,nie .Ja też decyduje sama o siebie .Daj mi spokój ! 
Po czym wyrwałam swją rekę z jego uścisku .Poczułam na sobie jego grożny wzrok .Był wkurzony .Pożałowałam moich słow .Mogłam sei dłużej zastanowić ,ale już miałam plan .W oddali zobaczyła moja przyjaciółkę Sam .Miałam zamiar do niej podbiec ,ale mnie zatrzymał .
-Podoba mi sie twoja niedoostepnośc kochanie .Będziesz Moja .
Puścił mnie po tych słowach a ja pobiegłąm do Sam
-Co on ci nagadał .Z kim ty sie zadajesz ?...Camille odpowiedz !

niedziela, 29 września 2013

Rozdział I


Nazywam się Camille .Mam 16 lat i moje życie traci sen już od roku .Aby uciec od problemów zaczęłam ćpać.Chłopak mnie zostawił .Jestem w 1 klasie liceum .Mieszkam w Californii .Mam wszystko o co tylko poproszę ojca.Matka nie żyje .Często jestem sama.Mam dużo wolności .Od pewnego czasu staram się żyć normalnie ,ale to nie jest tak jak kiedyś.Nie mogę sie uwolnić od ochoty aby odpłynąć .Wszędzie widze dilerów.Mam przyjaciółkę Sam .To ona mnie wspiera .Potrafi naprawde dobrze słuchać.  
Początek roku szkolnego.
Weszłam do szkoły .Widziałam nowe twarze .Nikogo nie znałam oprócz Sam.Zobaczyłam ją w oddali i odrazu podbiegłam do niej .
-Hej.Gdzie masz teraz lekcję ?
Nie dostałam odpowiedzi.Ona mnie zwyczajnie zignorowała.Nie wiedziałam o co jej chodzi .Nie pokłuciłam sie z nią przecież .
-Ej Sam co się dzieje ? Gdzie idziesz ?
-Zostaw mnie ! Nie mam ochoty rozmawiać z oszustkami .Odpuść sobie.Niechce cię znać !.
Zaskoczyła mnie jej reakcja .Próbowałam sobie przypomnieć o co sie mogła obrazić ,ale dalej nie rozumiałam. Poszłam otworzyć swoją szafkę .Wyciągnęłam potrzebne książki i udałam sie na lekcje .
Cały dzień minął mi szybko .Starałam sie zapomnieć o porannym konflikcie z Sam ,ale nie mogłam w końcu to moja przyjaciółka. Po szkole udałam sie do niej aby wszystko wyjaśnic .
-Sam otwórz do cholery te drzwi !Sam!
Drzwi sie powoli otworzyły ,a w nich stała zapłakana Sam.
-Czego ty ode mnie jeszcze chcesz?Nie wystarcza ci dalej ? Co mi jeszcze chcesz zabrać ?! Justin ci się juz znudził ?
-Ale Sam o co ci chodzi ? Ja nie jestem z Justinem .To twój chłopak .Przynajmniej tak mówiłaś.
-Był moim chłopakiem ,ale ty mi go zabrałaś !Dzisiaj w szkole powiedział ,że to koniec ,ze on kocha ciebie rozumiesz >?!
-Ale ,uspokój się to nie jest moja wina .Ja z nim nie rozmawiałam nawet prosze porozmawiajmy na spokojnie.
-Nie kłam ! On mi wszystko poweidział ...
-Wszystko czyli Co ? Posłuchaj ja z nim nie jestem .Ty jesteś moją przyjaciółką a ja bym nigdy cie nie skrzywdziła ! Zrozum to wkońcu .
Płakałyśmy już obydwie ,ale wkońcu wszystko zostało wyjaśnione .Sam wpuściła mnie do środka i porozmawiałymsy.Justin to oszust całą tą historię wymyslił aby nas skłocić .

Bohaterowie



Camille
                                         
Sam-przyjaciółka Camille 

Justin-zakochany w Camille.